NOWE WYZWANIE! FABRYKA BRACI BRIGGS!

Temat trudny, ale fabryka piękna. Długie lata oczekiwań mieszkańców na ruch ze strony Miasta w celu rewitalizacji tego miejsca. Nie udało się poprzednikom, dlatego czas na nas. Są pomysły na to by to miejsce zaczęło tętnić życiem i zmieniło swoje oblicze dla dobra nas wszystkich. Nad tym problemem pochylimy się na najbliższym posiedzeniu Komisji Oświaty, Kultury i Sportu pod koniec maja. W dniu dzisiejszym radni wraz z burmistrzem i zaproszonymi gośćmi wizytowali obiekt. Przyznam, że byłem tam po raz pierwszy i fabryka wywarła na mnie duże wrażenie. Budynek sam w sobie jest nietuzinkowy i aż żal patrzeć jak tak piękny obiekt stoi i niszczeje niewykorzystany. Możliwości tego miejsca są niesamowite i cieszę się na fakt, że takie cudo stoi w naszym mieście. Czas na to żeby zmienić obecną sytuacje i cieszyć się tym miejscem. Mamy pomysły, chęci i dużo determinacji w sobie, więc nie ma rzeczy niemożliwych. Trzeba tylko chcieć. Zapraszam również na mojego foto bloga. Zamieściłem na nim kilka fotek z naszej fabryki.werelich.flog.pl

Dodatkowo zamieszczam informacje historyczne na temat fabryki.
Fabryka braci Briggs to fabryka – przędzalnia wełny założona w miejscowości Marki pod Warszawą w końcu XIX wieku przez pochodzących z Anglii przedsiębiorców – braci Briggs.
W roku 1883 tereny należące wcześniej do spółki udziałowej pod nazwą „Folwark i cegielnia wójtostwa Marki” zakupili pochodzący z przemysłowego miasta Bradford angielscy przedsiębiorcy – bracia Edward, Alfred i John Briggs i już w marcu rozpoczyna się budowa wielkiej fabryki.
W roku 1884 grupa przedsiębiorców angielskich działając pod firmą „Briggs, Posselt i spółka” uruchomiła w Markach jedną z największych i najnowocześniejszych wówczas przędzalni wełny w Europie Środkowo-Wschodniej, produkującą głównie na rynek rosyjski, który po 1850 stał się dostępny także dla produktów z Królestwa Kongresowego (napływ taniej siły roboczej możliwy był dzięki uwłaszczeniu chłopów w 1864). Już na początku istnienia firmy wycofał się Ernest Posselt i firma zmienia nazwę na „E. Briggs, Bros & Co”.
Wyrabiano tu przędzę czesankową i przędzę wełnianą farbowaną i była to jedna z pierwszych fabryk w Królestwie posiadających oświetlenie elektryczne (1893).
Bracia Briggs zbudowali także w Markach m.in. osiedle robotnicze oraz budynek szkoły elementarnej – obecnie będący siedzibą Mareckiego Ośrodka Kultury. Uruchomienie w roku 1897 linii kolei konnych łączących Targówek z Pustelnikiem, przekształconej w 1899 w trakcję parowąi przedłużonej do Radzymina przyczyniło się do dalszego rozwoju miejscowości. Marecka Kolejka Dojazdowa przestała funkcjonować w 1974.
W roku 1904 poświęcono zbudowany w stylu neogotyckim kościół pod wezwaniem św. Izydora Oracza, który przejął funkcje służącego wcześniej mieszkańcom drewnianego kościółka w Grodzisku, zbudowany także dzięki wkładowi braci Briggsów. Przed I wojną światową przędzalnia dysponowała jedną z najnowocześniejszych na Mazowszu elektrowni o mocy 1565 kW, wytwarzającej prąd trójfazowy o napięciu 220 i 500 V.
W 1911 po śmierci starszych braci właścicielem zostaje Alfred Briggs, który umiera w 1925. W tym czasie pozycja fabryki na rynku była już zdecydowanie gorsza niż w na początku jej funkcjonowania.
W 1945 zakłady przeszły na rzecz Skarbu Państwa i już w 1950 rozebrano bocznicę kolejową do fabryki. Obecnie w budynkach pofabrycznych mieszczą się magazyny
Źródło: Wikipedia

Reklamy

SESJA RADY MIASTA – CHWILE RADOŚCI, WZRUSZENIA I ZAŻENOWANIA.

W dniu dzisiejszym odbyła się sesja Rady Miasta. Pierwszy raz w tej kadencji miejscem obrad nie był budynek UM. Postanowiliśmy skorzystać z gościnności dyrektora Zespołu Szkół nr 1 w Markach im. Jana Pawła II Pana Jana Puściana. Miejsce nie przypadkowe w związane z porządkiem obrad. Po pierwsze odbyło się wręczenie nagród w I Międzyszkolnym Konkursie „ Jestem uczniem Jana Pawła II”. Po drugie miało również miejsce wręczenie nagród w VI Międzyszkolnym Konkursie Poezji Patriotycznej „ Witaj majowa jutrzenko”. Po trzecie podjęliśmy uchwałę w sprawie nadania imienia Pana Tadeusz Lużyńskiego Mareckiemu Ośrodkowi Kultury. Podczas sesji gościliśmy najważniejsze osoby w mieście oraz dzieci i młodzież ze szkół mareckich. Były chwile radości związane z nagradzaniem laureatów i chwile wzruszenia związane z nadaniem imienia Mareckiemu Ośrodkowi Kultury. Szkoda, że miłą atmosferę dnia dzisiejszego zachwiała przemowa Pana Zdzisława Domolewskiego. W tym temacie przytoczę tylko mój wpis, który zamieściłem na mareckim forum.

„Ps., jako przewodniczący Komisji Oświaty, Kultury i Sportu chciałbym również odnieść się do Pańskiego wystąpienia w dniu dzisiejszym na uroczystej sesji Rady Miasta. Drogi Panie Zdzisławie. Z szacunkiem podchodzę do Pana, jako artysty, ale to jak się Pan dziś zachował wobec wszystkich zgromadzonych na czele z rodziną śp. Pana Tadeusza jest brakiem jakichkolwiek zasad kultury. Brakiem szacunku wobec osoby, której dziś już z nami niestety nie ma. Forma i styl, w jakim opuścił Pan salę była karygodna. Tym zachowaniem nie dał Pan dobrego przykładu zgromadzonym tam dzieciom i młodzieży. Panie Zdzisławie NIE TRZASKA SIĘ DRZWIAMI. To podstawowa zasada dobrego wychowania, której chyba Panu brakuje. Podsumowując pragnę wspomnieć, że nie są to tylko moje odczucia. Na Pana miejscu zakopałbym się ze wstydu pod ziemię. Pozdrawiam serdecznie.”