WALKA O PODATNIKÓW, WALKĄ O INWESTYCJE…

pitAkcje, które mają na celu zachęcanie mieszkańców do meldowania się w miejscu zamieszkania nabierają tempa. Nabierają, ponieważ samorządy walczą o każdą złotówkę, która mogłaby zasilić ich budżet. Nie inaczej jest w Markach, dlatego sprawdźmy, jakie efekty przyniosła zakończona w styczniu akcja?

Akcja „Zamelduj się w Markach”, bo taką nazwę nosiło przedsięwzięcie, które narodziło się w 2011 roku, wzięło swój początek podczas prac obecnej Rady Miasta. Współczynnik naszego miasta pod względem migracji jest na jednym z najwyższych w Polsce. To był główny powód, który sprawił, że postanowiliśmy pochylić się nad projektem zachęcającym naszych mieszkańców do zostawiania swoich podatków w Markach.

Jak się szacuje w Markach mieszka ok. 35 tyś osób, z czego  zameldowanych jest nieco ponad 26 tyś. Oznacza to, że ok. 9 tyś osób nie wyraziło chęci zameldowania się w naszym mieście. Oczywiście powody takiej, a nie innej decyzji są różne, ale efekt jest jeden – ok. 9 mln zł rocznie. O takiej kwocie w budżecie miasta mówimy w przypadku zameldowania się tych osób. To 9 mln zł, które zasila budżety innych miast, w których te osoby nie funkcjonują.

Skoro nie funkcjonują, to nie korzystają z infrastruktury miejskiej, szkół i przedszkoli, a co za tym idzie, nie mają swojego wkładu w czynnik niszczenia wspomnianej infrastruktury. Te osoby funkcjonują w naszym mieście, ale nie dokładają się do utrzymania, tejże infrastruktury.

To duży problem dla naszego miasta, który dotyka również inne samorządy takie jak: Warszawa, Poznań, Białystok i inne miasta, które walczą o środki z tytułu udziału w podatku od osób fizycznych.

Niech na wyobraźnię zadziała fakt, że za wspomnianą kwotę 9 mln zł moglibyśmy wybudować 9 pięknych placów zabaw lub 5 kompleksów boisk, czy wyremontować gruntownie ok. 9 km ulic. Pamiętajmy, że mówimy tu o okresie 9 mln zł w skali roku.

Wracając do akcji meldunkowej, która funkcjonowała w Markach, to należy podkreślić, że była przeprowadzona po raz pierwszy. Pomysł wyszedł od Rady Miasta, natomiast realizacja projektu leżała po stronie burmistrza oraz osób współpracujących przy projekcie. To czy akcja przyniosła wymierne efekty, przekładające się bezpośrednio na ilość osób zameldowanych – trudno ocenić.

Po pierwsze, akcja była skierowana do wszystkich mieszkańców Marek, zarówno starych, jak i nowych. Po drugie, druk zgłoszenia nie określał, czy osoba zgłaszająca chęć udziału w akcji jest zameldowaną od lat, czy uczyniła to w związku z konkursem. Po trzecie, w naszym mieście mamy stabilny wzrost liczby osób meldujących się i proces ten trwa, od co najmniej czterech lat.

Poniższa tabela przedstawia zestawienie ilościowe osób nowo zameldowanych w latach 2009 – 2012.

  Migracje noworodki razem  
2009 1009 387 1396
2010 946 400 1346
2011 1020 370 1390
2012 884 371 1255

To wszystko sprawia, że ciężko jest rozliczyć akcję od strony pozyskania nowych, zameldowanych mieszkańców.

W mojej ocenie zakończona akcja przyniosła efekt w postaci podniesienia świadomości mieszkańców w kwestii poruszanego problemu. Plakaty, punkty informacyjne, ogłoszenia i artykuły prasowe oraz wzmianki w TV sprawiły, że jakaś część mieszkańców została uświadomiona, jak ważne jest rozliczanie się w Urzędzie Skarbowym w Wołominie.

Podsumowując akcję możemy powiedzieć o konkretnych liczbach pod względem poniesionych wydatków i osób, które zdecydowały się wziąć udział w loterii. Co do wydatków, to całkowity koszt zamknął się kwotą 90157,37 zł, z podziałem na:

Lp. Przedmiot/rodzaj usługi Kwota (zł)
1. gwarancja bankowa 1450,00
2. zezwolenie Izby Celnej 4733,00
3. obsługa prawna 10147,50
4. Toyota Saris 39899,99
5. tablety 3 szt. 2997,00
6. prasa/ogłoszenia/reklamy/ 7257,00
7. koncert wraz z nagłośnieniem 15851,40
8. materiały promocyjne, banery reklamowe, plakaty, wyposażenie stanowisk promocyjnych, artykuły niezbędne do przeprowadzenia akcji.* 7821,48
  Razem 90157,37

Co do liczby osób, które wzięły udział w akcji, to sięgnęła ona 2787. Nie wiemy jednak ile było w tej liczbie osób nowo zameldowanych.

Uważam jednak, podobnie jak inni radni, którzy są członkami Komisji Budżetowo – Gospodarczej, że akcję należy kontynuować, ale…

Po pierwsze, trzeba ją przeorganizować i jasno określić cel, który winien zostać osiągnięty, Po drugie, niezbędne jest określenie osób, do których chcemy dotrzeć. Po trzecie, i chyba najważniejsze jest skoncentrowanie akcji na deklarowaniu miejsca zamieszkania (ZAP-3), a nie jak dotychczas na meldunku. Zauważmy, że deklaracja miejsca zamieszkania i określenia właściwego Urzędu Skarbowego – nic nie kosztuje. Jeśli mówimy o meldunku, to wiąże się to z dodatkowymi kosztami dla mieszkańca w postaci np. zmiany dowodu.

Szlak został przetarty, dlatego należy możliwe szybko podjąć rozmowy na forum Rady Miasta, przy udziale burmistrza i urzędników, celem ulepszenia akcji. Miejmy nadzieję, że przyniesie to wymierne i oczekiwane korzyści w miejskiej kasie.

 

 

Reklamy