Powracający temat pozostawionych/porzuconych samochodów w Markach.

W 2016 roku, akcją #zglośZŁOMA rozpocząłem działania mające na celu ograniczenie ww. zjawiska w naszym mieście. Wówczas z mareckich ulic zniknęło kilka tzw. złomów. Obserwując jednak sytuację, otrzymując wiele kolejnych zgłoszeń od Mieszkańców – widzę ewidentnie narastający problem, który bez zaangażowania i wsparcia finansowego miasta nie zostanie rozwiązany.
W tej sytuacji złożyłem dziś pismo do Burmistrza w powyższej sprawie. Przesłałem również kilka przykładowych zdjęć. Jedynie kilka, ponieważ na przełomie ostatniego okresu stałem się właścicielem pokaźnej galerii naszych mareckich złomów.
#radnyWerelich #dlaMieszkańców

Droga za cmentarzem parafialnym w Markach, czyli niekończący się galimatias…

Swego czasu zainspirowany przez Mieszkańców naszego miasta podjąłem się karkołomnego (jak się później okazało) planu uregulowania kwestii związanych z drogą leśną za mareckim cmentarzem, przy ul. Bandurskiego.

Od samego początku sprawa była niesamowicie zawiła. Począwszy od ustalenia na czyim terenie znajduje się cały odcinek drogi idącej przez las, po kwestie zarządcy tych terenów. Ostatecznie, po wielu spotkaniach w Lasach Warszawskich, Nadleśnictwie Drewnica oraz Urzędzie Dzielnicy Białołęki udało się… Nadleśnictwo Drewnica stwierdziło, że cała droga leśna znajduje się na ich terenach i bardzo chętnie wydzierżawią wspomnianą drogę samorządowi, bo i tak Mieszkańcy korzystają z tego skrótu podróżując z Marek do Warszawy, jak również z Warszawy do Marek. Nadleśnictwu Drewnica zależało na uporządkowaniu tej sprawy, ponieważ tereny te przejęło od Nadleśnictwa Jabłonna, które niespecjalnie interesowało się jeżdżącymi drogą leśną samochodami. Teraz miało się to zmienić, czego dowodem okazały się tabliczki informujące, że droga jest zamknięta dla ruchu lokalnego (droga leśna).

Skoro zatem była pełna przychylność Nadleśnictwa Drewnica, to nie pozostawało nic innego jak podjąć rozmowy na linii Marki – Białołęka, celem spisania odpowiedniego porozumienia co do obowiązków każdej ze stron. Na jednym z ostatnich spotkań, w których udział wziął burmistrz naszego miasta Jacek Orych, burmistrz Białołęki Grzegorz Kuca oraz moja skromna osoba – wypracowaliśmy warunki przyszłego porozumienia. Zakładało ono, że warszawska dzielnica poniesie koszty utrzymania drogi, marecki samorząd koszty jej dzierżawy od Nadleśnictwa Drewnica. Do tego momentu wszyscy żyliśmy w przekonaniu, że temat jest zamknięty, a Mieszkańcy będą mogli niebawem korzystać z drogi, która chociażby na czas remontu ciągu ulic Sosnowa/Kościuszki oraz Głębockiej stanie się potrzebnym objazdem.

Przykra niespodzianka!

Okazuje się, że Dzielnica Białołęka, zgodnie z sugestią Nadleśnictwa Drewnica wystąpiła z pismem o możliwość dzierżawy gruntów, na których to znajduje się wspomniana droga leśna. W odpowiedzi Nadleśnictwo informuje, że może wydzierżawić jedynie odcinki drogi od strony Marek i Białołęki, ale środkowy odcinek ma nieuregulowany stan prawny i w związku z tym ten odcinek drogi nie może być wydzierżawiony. Jest to działka, która jest przedmiotem jakiegoś postępowania, której stroną jest m. in.: marecka parafia, w związku z istniejącym cmentarzem. Jeszcze 30 września odbyłem spotkanie z burmistrzem Białołęki, aby ostatecznie sprawdzić, czy temat jest do uratowani, czy są jakiekolwiek sposoby rozwiązania tej sprawy na korzyść naszych Mieszkańców. Rozmawialiśmy przy wsparciu fachowców, ale końcowe wnioski okazały się niepomyślne… W tej sytuacji temat upadł i mając dzisiejszą wiedzę – nie sądzę, aby udało się coś z tym zrobić.

Przykre jest jedynie to, że Nadleśnictwo Drewnica samo wyszło z pomysłem dzierżawy terenów na rzecz samorządu, które następnie okazały się terenami niebędącymi własnością Nadleśnictwa. Zastanawiam się, bo może Nadleśnictwo nie sprawdziło wcześnie kwestii własnościowych, a jeśli tak, to szkoda… No cóż, straciłem w tej sprawie mnóstwo czasu, ale jest ona dowodem na to, jak zagmatwane potrafią być kwestie własnościowe w naszym kraju. Sprawy z pozoru proste do rozwiązania, na końcu okazują się tak skomplikowane, że ciężko połapać się w każdym szczególe…  

Historia moich działań w powyższej sprawie. Determinacji mi nie brakowało…

https://werelich.net/2018/03/12/droga-za-mareckim-cmentarzem-w-kierunku-bialoleki-czyli-powalczymy-o-poprawe-jej-obecnego-stanu/

https://werelich.net/2018/04/13/droga-za-cmentarzem-czyli-draze-temat-w-tej-sprawie/

https://werelich.net/2018/04/23/jest-szansa-rozwiazac-raz-a-porzadnie-temat-z-tzw-droga-lesna-za-cmentarzem-w-naszym-miescie-ul-ks-bp-w-bandurskiego/

https://werelich.net/2018/05/30/w-kwestii-tzw-drogi-za-cmentarzem-w-naszym-miesci/

https://werelich.net/2018/12/31/droga-za-mareckim-cmentarzem-przy-ul-bandurskiego-czyli-moje-kolejne-spotkanie-w-tej-sprawie-czy-na-drodze-pojawia-sie-szlabany/?fbclid=IwAR1-vid0tc8lLmFCe32PAPice84VK6tBOITvvi2fKkdem41ozy9OSFFmCrE

Pewne działania są już realizowane, inne będą wdrażane w najbliższym czasie, a wszystko dla ochrony środowiska naturalnego…

W otrzymanej odpowiedzi na swoją interpelację, Starosta #PowiatWołomiński informuje, że zostaną zaostrzone wymagania pod względem ograniczania używania opakowań jednorazowych, tj. kubków, talerzyków, itp. m. in.: podczas organizowanych przez Powiat wydarzeniach oraz działaniach prowadzonych w ramach dotacji. Dziękuję za wszystkie dotychczasowe kroki podjęte na rzecz ochrony środowiska naturalnego, a także te, które będą realizowane w przyszłości.

https://werelich.net/…/dla-srodowiska-naturalnego-koniec-z…/

Bezpieczna droga do nowej szkoły, przy ul. Wspólnej (SP4-MCER).

W odpowiedzi na mój wniosek: https://werelich.net/2019/09/05/bezpiecznadrogadoszkoly/
Zastępca Burmistrza #MiastoMarkiDariusz Pietrucha informuje, że została rozpoczęta procedura wykonania przejścia dla pieszych na ul. Stawowej (rejon ul. Sowińskiego/Saturna). Wystąpiono również do mareckiej Policji o zwiększenie patroli prewencyjnych w ww. lokalizacji. Bardzo dziękuję w imieniu Mieszkańców naszego miasta za przychylność i pozytywne ustosunkowanie się do wniosku.
#dlaMieszkańców#radnyWerelich

Zapadła decyzja. Nie będzie nowej szkoły ponadpodstawowej w Markach.

W pierwszym kwartale tego roku skierowałem do Starosty Wołomińskiego interpelację w sprawie podjęcia ostatecznej decyzji w kwestii budowy szkoły ponadpodstawowej na terenie Marek lub Ząbek:

https://werelich.net/2019/03/27/budowac-nie-budowac-technikum-w-markach-czas-zamknac-temat/

Temat budowy szkoły ponadpodstawowej, a wcześniej gimnazjalnej rozpoczął się w 2012 roku, gdzie ówczesne władze Marek i Powiatu Wołomińskiego podpisały porozumienie o budowie szkoły na terenie naszego miasta, przy ul. Wspólnej.

http://www.marki.net.pl/powstanie-nowa-szkola-w-markach-porozumienie-podpisane-44025

Jak się później okazało, od samego początku inwestycja ta nie miała finansowania w każdym z tych samorządów i taka sytuacja niezmiennie trwała przez kolejne lata. Nie zmienia to faktu, że proces budowy szkoły oficjalnie się rozpoczął, ponieważ inwestycja uzyskała pozwolenie na budowę. Poniesiono również pewne koszty związane np. z projektem, który zakładał powstanie placówki tuż obok oddanej właśnie do użytkowania szkoły podstawowej w ramach MCER, przy ul. Wspólnej.

Od samego początku poddawano pod wątpliwość potrzebę budowy takiej szkoły z uwagi na fakt, że zdecydowana większość mareckich uczniów wybierała i w dalszym ciągu wybiera naukę w warszawskich placówkach. W międzyczasie pojawiały się głosy, że szkoła, jeśli miałaby powstać, to jej lokalizacji powinna być w Ząbkach, które mają więcej mieszkańców, a co za tym idzie więcej uczniów.

Z uwagi na fakt, że nie było jednomyślności w danym temacie, pod koniec zeszłej kadencji, podczas posiedzenia Komisji Edukacji, Sportu i Turystyki, której byłem przewodniczącym – wnioskowaliśmy do Zarządu o przeprowadzenie rzetelnej analizy, która ostatecznie wskaże potrzebę budowy szkoły na terenie jednej z dwóch gmin. Z uwagi na okres przejściowy związany z nową kadencją analizę na mój wniosek (interpelacja) przeprowadził obecny Zarząd.

Po wnikliwej analizie, w oparciu o dane przekazane z mareckiego oraz ząbkowskiego samorządu Zarząd Powiatu Wołomińskiego, w odpowiedzi na moją interpelację informuje: 

„Koncepcja budowy nowego obiektu szkolnego na terenie powiatu wołomińskiego, w oparciu o powyższe dane i analizy rekrutacji nie znajduje merytorycznego uzasadnienia.”

Czy jest to dobra decyzja?

Odpowiedź na to pytanie z całą pewnością nie jest jednoznaczna, podobnie jak fakt, że budowa przez Powiat nowej szkoły ponadpodstawowej nigdy nie miała stuprocentowego poparcia. Osobiście uważam, że skoro zapadła decyzja o rezygnacji z budowy wspomnianej szkoły i została ono poprzedzona wnikliwymi analizami na bazie rzetelnych danych z Marek i Ząbek, to należy taką decyzję uszanować.

 
Oczywiście życie zweryfikuje, czy podjęta obecnie decyzja była tą dobrą i odpowiedzialną. Nie może być jednak tak, że przepychanki na temat budowy szkoły będą przeciągać się w nieskończoność, chociażby z szacunku do Mieszkańców, którzy mają prawo oczekiwać konkretów w tej sprawie. Dziś myślę sobie, że chyba niepotrzebnie traciliśmy lata na coś, co od samego początku było bardzo wątpliwe i budziło skrajne emocje. Wielu jednak wierzyło, że szkoła powstanie…Ja również byłem w tym gronie, ale wynikało to głównie z faktu, że stałem się zakładnikiem decyzji, na które nie miałem swego czasu żadnego wpływu. Nigdy nie głosowałem i nie proponowałem działań, które byłyby na szkodę naszego miasta, dlatego budowa szkoły była przez lata wpisywana do projektów kolejnych budżetów.  Pytanie, czy sama decyzja o budowie szkoły była swego czasu uzasadniona? Zdaniem ówczesnych władz Marek i Powiatu – tak. W tamtym czasie również podpierano się pewnymi analizami… Przez lata wiele osób przekonywało pozostałych, że uda się pozyskać finansowanie zewnętrzne na realizację ww. inwestycji. Widać były to jedynie marzenia…

Więcej na ten temat w odpowiedzi na moją interpelację (uzupełnienie), której treść znajduje się poniżej.